Włamanie na śniadanie…

O tym, że bezpieczeństwo nie jest mocną stroną systemów Appla wie chyba każdy, kto z nich korzystał. Potwierdzają to także… hakerzy, którzy wzięli udział w tegorocznej edycji konkursu hakerskiego PWN2OWN. Jak stwierdził zwycięzca, Charlie Miller, Maki są najsłabiej chronionymi systemami. Mają gorsze zabezpieczenia nawet od systemów Windows. Nie są wyposażone praktycznie w żadne mechanizmy, które moga zapobiec uruchomieniu złośliwego oprogramowania.

Biorąc jednak pod uwagę fakt, że liczba ataków na systemy Appla jest niewielka można paradoksalnie stwierdzić, że użytkownicy tych komputerów są bezpieczni. Prawdopodobieństwo, że stana się ofiarą udanego ataku hakerskiego jest niższe niż w przypadku użytkowników Windowsa.

Charlie Miller, który tak krytycznie wypowiadał się o bezpieczeństwie Maków jest na co`dzień specjalistą ds. bezpieczeństwa w… Apple. Być może właśnie dlatego włamania do tych systemów nie stanowią dla niego problemu.